Jakich składników nie będzie w przepisach

Zatem co jeść mogę, a czego nie mogę?

Z testów wyszło sporo. Mam alergię na:
-jajka (zarówno białko, jak i żółtko),
-mleko,
-kurczaka,
-wieprzowinę,
-orzechy,
-truskawki,
-dorsza.

Najbardziej problematyczne jest oczywiście mleko i jego przetwory oraz jajko. Mimo ostrzeżeń lekarza próbowałam oczywiście jeść np. jajka przepiórcze, ser kozi, masło kozie itp. Niestety reakcja była natychmiastowa. Musiałam przerzucić się na mleka roślinne i substytuty jajek w przepisach. Co oznacza, że coś tam da się zrobić, ale nie wszystko co gotowałam/piekłam do tej pory. Wbrew jednak temu co na wielu stronach czytałam w odniesieniu do alergii na mleko, mogę jeść bardzo lubianą przeze mnie wołowinę, choć już nie cielęcinę. Wieprzowina „odpadła po testach”, ale mogę jeść dziczyznę: w tym kontekście odkrycie wędlin z dziczyzny w moim supermarkecie było dużą ulgą.
Alergia na kurczaka oznacza z kolei, że nie mogę jeść pozostałego „dziobatego” ptactwa, czyli np. indyka, perliczki, ale mogę jeść kaczkę i gęś. Mogę też jeść wszystkie ryby poza dorszem, więc zasadniczo nie jest tak źle. Za truskawkami nigdy nie przepadałam, więc nie cierpię, ale brak możliwości jedzenia orzechów już nie jest taki fajny, bo odpadają też lubiane przeze mnie migdały.
No i muszę bardzo uważać na świeżość warzyw i owoców w szczególności, bo reaguję na pleśń. Zjedzenie jabłka lekko przejrzałego po jednej stronie kończy się u mnie spuchnięciem warg i plamami na ustach.
Mam nadzieję, że przyszłość nie przyniesie odkryć w postaci kolejnych pokarmów wyłączonych z mojego menu, ale pewności mieć nie można.

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>